RODZĄ SIĘ DZIECISł. Piotr BrymasRodzą się dzieci Z szans i ze sparzeń Półdniem, północą Tak, jakby z marzeń Dzieci się rodzą, Pijącym duszkiem Te co ich zwodzą prawdy goluśkie Rodzą się dzieci I to jest właśnie Jedyny sprzeciw Że życie gaśnie
Dzieci się rodzą W życia wyjątkach Trochę przed nikim Trochę po kątach
Dzieci się rodzą Żeby nas chronić Na niby w ciemno Na pozór po nic Rodzą się dzieci I to jest właśnie Jedyny sprzeciw Że życie gaśnie
Dzieci się rodzą Tak, jakby zgadły Że w nas pogodzą Święte z upadłym
Dzieci się rodzą W słabościach nagłych Naszą niezgodą Dla rąk opadłych
|