A my jak dzieci Bez miłości Biało-czarna piosenka Cud Daj mi czas Słońce Słuchaj Dobrzy ludzie Kiedy jedno nie trafi na drugie Dotykam dachów Jedzą ptaki czarny bez Jeśli miłość Już jestem spokojny Nic Nic nie wiem o sobie Nie jestem poetą Szalik Taka cie wymyśliłem To koniec Trochę więcej odwagi Trzeba nic nie mieć żeby wrócić Wielki Piątek Bezsiły Ja żywy, ja zmarły Taki horyzont Rodzą sie dzieci Wie pan kiedy się Bóg pochylił Tacy my znikąd To była bardzo potrzebna miłość Kochana Tak jak my córeczka I z tą różnicą Ładność bezradność Często się niebo nad Tobą otwiera My dzieci
czystość ciałaczystość rąk pana przewodniczącegoczystość ideiczystość śniegu co płacze z zimnawody co chodzi nagoczystość tego co najprościej
i to wszystko psu na budębez miłości
2006 © DGzz :: wykonanie ::