|
|
||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
||||||||||||||
|
|
Wakacje 2005...
To, czego nie ma za zdjęciach.... Nic ciekawego się ostatnio nie działo w muzyce u Daniela Gałązki i Zespołu. Próbowaliśmy namówić Bartka, żeby jechał z nami do Myśliborza w tym roku, ale okazało się to równie trudne, jak znalezienie przezeń mieszkania z prysznicem w salonie. Trzeba Ci wiedzieć gościu, że Bartłomiej ów w takim mieszkaniu ponad rok pomieszkiwał i z luksusu posiadania w bezpośredniej bliskości łóżka salonowego prysznica korzystać zwykł nadmiernie. Gdy przeprowadzki nadszedł czas niepokój w nas wstąpił, bo gdzież by można podobne lokum znaleźć. Ostatecznie poszukiwania skończyły się połowicznym sukcesem; mieszkanie jest, prysznic ma, ale nie na swym miejscu, czyli w salonie, tylko nie wiedzieć czemu w łazience. Daniel Gałązka z małżonką, córką i przyjaciółmi podróżowali. Zwiedzili Holandię (to jest jeszcze na zachód od Myśliborza). Podziw reszty zespołu wzbudziła Daniela wizyta w Muzeum Van Gogha. Daniel Gałązka myśli o zespole nawet na wakacjach! Znając naszą pasję i zainteresowania niesamowitym malarzem, przywiózł nam foldery, pocztówki i bardzo fajne zakładki do książki z logiem Muzeum i fragmentami obrazów. Najważniejszy jednak był cel wizyty państwa Gałązków w kraju szopów kofi. Otóż mieli oni opiekować się dwoma kotami. Mimo dwutygodniowego pobytu Daniel Gałązka bez zespołu nie umiał imion owych zwierzątek wymienić. Opieka- co tu dużo gadać- najbardziej staranna nie była. Państwo sobie wyjeżdżało na całe dnie i zostawiali te przepiękne zwierzęta z wiedzą na temat położenia pilota do telewizora i znajomością zakamarków lodówki. Artur wyrwał się z Warszawy. Wyrwał, to świetne określenie. Po prostu wsiedli z koleżanką w pociąg i pojechali. Nad morze, a gdzie.... Chodzili sobie po plaży dwa dni. Między Sopotem, Gdynią i Gdańskiem. Artur naliczył ze 40 kilometrów. Poza tym nawiedzał namiętnie kino „Luna" celem konsumpcji produkcji kinowych, oraz rozmaite podniecające miejsca na wskroś przesiąknięte sztuką. Ja Gościu Drogi, odkryłem nowe, wspaniałe zajęcie, jakim jest pisanie o wakacjach moich kolegów z zespołu. Nie wiem, czy Cię zaciekawiłem, ale warto przecież spróbować. |
|||||||||||||
2006 © DGzz :: wykonanie ::